2026-03-17
Dzięki uprzejmości firmy HEWEA przedstawiciela w Polsce marki Fassi miałem okazje odwiedzić fabrykę tych włoskich żurawi.

Sama fabryka znajduje się w miesteczku ALBINO i muszę powiedzieć, że od samego początku czyli od lądowania na lotnisku w Bergamo człowiek od razu wie, że jest we właściwej części świata :-)

W fabryce miałem okazje prześledzić cały proces produkcji żurawi dosłownie od dostawy blachy wysokowytrzymałej stali przez gięcie, spawanie, lakierowanie i składanie żurawi z zakupionych i wyprodukowanych w fabryce elementów.

Gospodarze omówili z nami historię firmy i zakres produkcji . Szczególnie mi bliskie jest podejście w kórym jeden właściciel i zarząd prowadzi firmę przez wiele lat.Dzięki temu jego zarządzanie ma kontynuacje decyzji podjętych w trakcie wieloletniego rozwoju firmy. Takie zarządzanie firmy jest charakterystyczne dla firm rodzinnych prowadzonych jedną spójną wizją rozwoju często przez kilka pokoleń. Taki model zarządzania znacznie różni się w konsekwencjach podejmowanych decyzji od zarządzania bezimienną korporacją gdzie liczy się osiąganie krókoterminowych celów. No ale to już temat na osobną opowieść.

Organizacja produkcji zakładu zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie. Takich standardów organizacyjnych spodziewamy się raczej widzieć w zimniejszych krajach Europy :-) .
Na koniec produkcji oczywiście próby i testy mieliśmy akurat okazje zobaczyć próby ruchowe jednego z największych modeli żurawii Fassi w chyba najbogatszej konfiguracji z dwoma Jibami i wyciagarką linową :-) .

Na koniec wizyta w Maranello bo jak wiadomo Włoscy inżynierowie potrafią wymyśłeć i produkować różne rzeczy w czerwonym kolorze. :-)

Chciałem podziękować koleżankom i kolegom z firmy HEWEA a w szczególności Oli Woźniak, która zaopiekowała się nami i wzorowo zorganizowała wycieczkę i Łukaszowi Olszakowi, który dobrał taki doborowy skład naszej wycieczki. Mam nadzieję na dalszą wieloletnią współpracę między naszymi firmami i do zobaczenia następnym razem.